logo poziom



logotyp

  • baner2.jpg
  • baner1.jpg
  • baner5.jpg
  • baner4.jpg
  • baner3.jpg

Wielu pacjentów obawia się, że ich życie intymne zaniknie, po zdiagnozowaniu choroby serca lub układu sercowo-naczyniowego. Niesłusznie. Choroby serca nie wykluczają aktywności na wielu polach.

 

Nie trzeba, a nawet nie wolno rezygnować z wielu aktywności tylko dlatego, że lekarz zdiagnozował problemy z sercem. Jednak nie oznacza to, że nic w życiu pacjenta się nie zmieni. Powinna się zmienić prawie zawsze dieta. Trzeba wyeliminować szkodliwe produkty, tłuszcze wielonasycone, cukry itp. Więcej warzyw, owoców, mniej kalorii. Za to więcej ruchu, dostosowanego oczywiście do możliwości zdrowotnych. Pamiętać o zapisanych lekach i stosować je ściśle z zaleceniami. Jednocześnie odradzam kupowanie leków bez recepty, które są reklamowane jako „dobre dla serca”. Nie wszystkie mają korzystne, udowodnione działanie, a dodatkowo wiele z nich, nawet ziół, może wchodzić w reakcję z innymi stosowanymi lekami. I rzecz najważniejsza. Przestrzegam przed stosowaniem leków na potencję, które może zapisać oczywiście każdy lekarz. Są również leki o podobnym działaniu bez recepty. Wiem, że czasami pacjent nie mówi lekarzowi pierwszego kontaktu o problemach sercowo-naczyniowych i dostaje receptę na taki lek. Trzeba jednak pamiętać, że może to być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia pacjenta!

 

 

Na receptę i bez recepty

Nie oznacza to jednak, że pacjenci kardiologiczni nie mogą mieć udanego życia intymnego, czy odczuwać szybszego bicia serca związanego na przykład z zakochaniem się. Chociaż za stan zakochania są odpowiedzialne substancje znajdujące się w mózgu, trudno nie zauważyć, że miłość objawia się głównie w sercu, które bije szybciej na widok ukochanej osoby. Czy wzruszenie i inne uczucia mogą sercu zaszkodzić?

Nawet, gdyby tak było, trudno jest całkowicie odciąć się od emocji. Zarówno tych pozytywnych, jak i tych negatywnych, takich jak strach, złość itp. Na szczęście większość z emocji nie wyrządza sercu krzywdy. Jednak słowem kluczowym jest przestrzeganie zaleceń lekarza. Układ sercowo-naczyniowy, który jest chroniony lekami, na przykład obniżającymi ciśnienie krwi, jest mniej podatny na wzruszenia niż u pacjenta, który nie leczy nadciśnienia.

 

Każdy ćwiczy

Każdy mój pacjent wie, że aktywność fizyczna jest niezbędna. Oczywiście dawka zależy od rodzaju choroby, stopnia jej zaawansowania, chorób towarzyszących, wieku itp. Jednak najgorsze dla serca jest siedzenie w fotelu i brak ruchu. Dlatego warto wstać i pójść chociaż na spacer.

 

autor: Bartosz Topoliński, kardiolog

 

 

 


Rejestracja

  

rejestracja

© 2015 Gabinet Kardiologiczny - Bartosz Topoliński. Wykonanie: Studio WWW | Tanie strony www

Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies