logo poziom



logotyp

  • baner4.jpg
  • baner1.jpg
  • baner2.jpg
  • baner5.jpg
  • baner3.jpg

U rozwijającego się dziecka w macicy otwarty otwór owalny to prawidłowy stan,  z zapewniający przepływ krwi z ominięciem nieczynnych płuc w życiu płodowym, czyli przed nabraniem pierwszego oddechu.

 

Po narodzinach otwór ten, w ciągu trzech miesięcy, się zamyka, poprzez sklejenie blaszek. przegrody międzyprzedsionkowej. Do tej pory lekarze myśleli, że dzieje się tak u wszystkich ludzi, a brak zamknięcia otworu jest wadą. Zmieniły to ostatnie badania.

- Okazało się, że nawet 30 % populacji może przeżyć życie mając niezamknięty lub niedomknięty otwór owalny w sercu i co ciekawe, nie odczuwając przy tym żadnych niepokojących dolegliwości – opowiada doktor Bartosz Topoliński, kardiolog. – Dlatego tzw. drożny otwór owalny nie jest już przez większość lekarzy uznawany za wrodzoną wadę serca. Ponieważ dzisiejsza technologia pozwala na naprawdę dokładne, a jednocześnie nieinwazyjne, badanie serca, mam coraz więcej pacjentów, u których wykrywam niezamknięcie się otworu po narodzinach. Wykrywam oczywiście w różnym wieku. Również u osób prowadzących aktywny tryb życia, uprawiających czynnie sport. U ludzi, którzy nigdy nie skarżyli się na problemy z sercem. Problem zaczyna się, gdy dochodzi do powikłań – dodaje doktor Topoliński.

 

 

Powikłania

Powikłaniem może być tzw. zatorowość skrzyżowana. W żyłach kończyn dolnych codziennie powstają u każdego tzw. skrzeplinki, które przez prawe serce dostają się do krążenia płucnego i tam ulegają rozpuszczeniu. To norma fizjologiczna i u zdrowego człowieka nie ma żadnego wpływu na stan jego zdrowia. Niestety, jeśli skrzeplinki przejdą z układu żylnego, przez przetrwały otwór owalny, do układu tętniczego, najczęściej płyną do mózgu. Według lekarzy to jedna z przyczyn udaru mózgu u pacjentów. Pacjentów z pozoru zupełnie zdrowych, z niskim ryzykiem pojawienia się udaru mózgu.

 

Z butlą w głębiny

Przetrwały otwór owalny może też być odpowiedzialny za ciężki przebieg choroby dekompresyjnej u nurków. Podczas wynurzania się, gaz się rozpręża. Może się zdarzyć, że pęcherzyki gazu z układu żylnego dostaną się przez otwór owalny do tętnic, a wraz z nimi do mózgu.

- Przestaliśmy uważać niezamknięty otwór owalny za wadę serca, ale coraz częściej zaczynamy podejrzewać go o powikłania, a nawet przyczynę innych poważnych chorób somatycznych – mówi doktor Topoliński. – Znalazłem badania, które sugerują związek niezamkniętego otworu w sercu z uporczywymi migrenami. Czy tak jest, nie wiem. Ale już nie raz udowodniono, że z pozoru niezwiązane ze sobą czynniki, prowadzą do poważnych konsekwencji. Nie tylko oczywiście w medycynie. C ciekawe, można też naleźć pozytywne działanie „dziury w sercu” na zdrowie pacjentów. W przebiegu ciężkiego nadciśnienia płucnego, przetrwały otwór owalny może czasowo łagodzić objawy prawokomorowej niewydolności serca. Można go nawet wtedy nazwać „zaworem bezpieczeństwa”.

 

Dziura w sercu

Drożny otwór owalny najczęściej jest wykrywany w czasie przezprzełykowego uwidacznia badaniu ultrasonograficznego, czyli wykonując Echo serca. U niektórych pacjentów otwór jest widoczny również w przezklatkowym badaniu Echo.

Jeśli jest wykonywanie badanie poprzez przełyk, lekarz może wykonać też tzw. próbę W też próbę przeciekową. Podaje dożylnie kontrast naczyniowy i ocenia ilość pęcherzyków kontrastu przechodzącego przez przetrwały otwór owalny z prawego przedsionka serca do lewego. W czasie badania pacjent jest proszony o parcie przeponą przy zamkniętej głośni, czyli wykonanie tzw. manewrun Valsavy.

- Czasami zapada decyzja o zamknięciu otworu owalnego – tłumaczy doktor Topoliński. – Można wykonać zabieg kardiochirurgiczny lub zamknąć go drogą przezskórną, instalując w nim specjalne zapinki. Jednak decyzję o zabiegu podejmuje się tylko u pacjentów, u których pojawił się udaru lub udary mózgu o nieznanej przyczynie. Słyszałem też o wykonywaniu zabiegu profilaktycznie u nurków głębinowych. W innych przypadkach nie warto myśleć o „dziurze w sercu”. Wielu ludzi żyje z nią do późnej starości, nawet nie wiedząc, że po zaczerpnięciu pierwszego oddechu w ich sercu pozostał niewielki otwór.  

 

 

 

 

Rejestracja

  

rejestracja

© 2015 Gabinet Kardiologiczny - Bartosz Topoliński. Wykonanie: Studio WWW | Tanie strony www

Szanowni Państwo, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies